Kiedy usłyszałem o zainteresowaniu ze strony Falcons, wiedziałem, że będzie ciężko. Do terminu zgłoszeń na Majora pozostało siedem dni, zaledwie kilka miesięcy wcześniej podpisałem nowy kontrakt, wiedziałem, że kwota wykupu nie będzie mała i wiedziałem, że negocjacje nie będą łatwe. Po dwóch dniach negocjacji nie wyglądało na to, żeby mogło się to udać, a potem dzień lub dwa później [wyglądało na to], że jednak może się udać. W tamtym momencie nic im nie mówiłem, bo gdybym powiedział, a to by nie wypaliło, to jako lider zespołu straciłbym całe zaufanie. Więc kiedy usłyszałem od obu stron, że może do tego dojść, chciałem powiedzieć drużynie, ale w tamtym czasie zarząd zdążył już poinformować graczy, więc niestety nie miałem okazji, by przekazać im to osobiście. Gdy tylko się o tym dowiedziałem, porozmawiałem z nimi wszystkimi indywidualnie oraz na czacie grupowym, a wszystko to działo się przed pojawieniem się jakichkolwiek przecieków. Więc gracze wiedzieli o wszystkim, zanim pojawiły się jakiekolwiek przecieki czy cokolwiek innego, ponieważ działo się to bardzo szybko. Gdyby działo się to podczas przerwy wakacyjnej, powiedziałbym graczom z trzytygodniowym wyprzedzeniem, że to może się wydarzyć, ale w punkcie, w którym była nasza drużyna, gdybym powiedział: „Hej, mam ofertę; mogę odejść, ale mogę też nie być w stanie, bo mam długi kontrakt”. Więc tak, byłem bardzo zaskoczony. Na początku nie sądziłem, że to się uda, bo wiedziałem, że mój kontrakt został dopiero co odnowiony, ale cieszę się, że ostatecznie do tego doszło. Oczywiście, mogłem powiedzieć graczom, ale co jeśli by się nie udało? Jechalibyśmy do USA ze świadomością, że chciałem odejść. Czy odszedłbym po USA? Co działoby się potem? Całkowicie nadszarpnąłbym zaufanie, gdyby plan nie potoczył się zgodnie z oczekiwaniami. I tak jak powiedziałem, negocjacje nie były łatwe. Mówimy tu o podpisaniu wszystkiego na kilka godzin przed ostatecznym terminem. Nakreślę więc tylko perspektywę: to nie było coś zaplanowanego; to było coś, co próbowano zrealizować, co właściwie się nie udawało, a potem potoczyło się błyskawicznie tuż przed samym deadlinem.- Finn "karrigan" Andersen