Nowe
Najpopularniejsze
Poczekalnia
#mzinho
d3oo

mzinho odejdzie z The MongolZ i dołączy do BC.Game?

mzinho odejdzie z The MongolZ i dołączy do BC.Game?
Zdjęcie: BLAST

mzinho odejdzie z The MongolZ i dołączy do BC.Game?

Jak donosi portal HLTV.org BC.Game chce zakontraktować kolejną gwiazdę The MongolZ. Na celowniku organizacji znalazł się Ayush "mzinho" Batbold. Jeżeli do takiego transferu dojdzie Mongoł ponownie połączy siły ze swoim przyjacielem Azbayarem "Senzu" Munkhboldem. Mimo że pierwotnie wokół odejścia z Senzu z BC.Game było sporo niejasności i spekulowano na temat ewentualnego konfliktu w zespole, to ostatnie aktywności zawodników w mediach społecznościowych kompletnie zamykają ten temat. Jeszcze kilka tygodni temu Azbayar przebywał na wspólnych wakacjach z m.in. mzinho oraz innymi graczami The MongolZ. Jednocześnie warto zaznaczyć, że najnowsze doniesienia portalu HLTV kłócą się z informacjami, które podawał do wiadomości publicznej sam CEO BC.Game. Według portalu bowiem organizacja wciąż poszukuje gracza, który miałby uzupełnić skład, z kolei właściciel drużyny informował, że kontrakt z piątym zawodnikiem został już podpisany.

+1
#themongolz
d3oo

The MongolZ pożegnało Senzu, cytując fragment z książki Anne Morrow Lindbergh - "Północ do Orientu"

Zdjęcie: EWC

The MongolZ pożegnało Senzu, cytując fragment z książki Anne Morrow Lindbergh - "Północ do Orientu"

„Słowo "Sayonara", dosłownie oznacza "skoro tak musi być", jest najpiękniejszym ze wszystkich pożegnań, jakie słyszałam. W przeciwieństwie do "Auf Wiedersehen" czy "Au revoir", nie próbuje oszukiwać samego siebie żadnym brawurowym "do zobaczenia", żadnym środkiem uspokajającym mającym odroczyć ból rozstania. Nie unika problemu jak krzepkie, mrugające okiem "Farewell". "Farewell" to pożegnanie ojca. Brzmi: "Idź w świat i dobrze sobie radź, mój synu". To zachęta i napomnienie. To nadzieja i wiara. Ale pomija ono znaczenie chwili; o samym rozstaniu nie mówi nic. Ukrywa emocje. Mówi zbyt mało. Podczas gdy "Good-by"– Bóg z tobą oraz "Adios" mówią zbyt wiele. Próbują pokonać dystans, niemal go zanegować. "Good-by" to modlitwa, donośny krzyk. Nie wolno ci odejść – nie zniosę tego, że odchodzisz! Ale nie odejdziesz sam, bez opieki. Bóg będzie z tobą. Jego ręka będzie nad tobą, a nawet – pod spodem, ukryta, ale obecna, niepoprawna – Będę z tobą; będę cię obserwować – zawsze. To pożegnanie matki. Ale "Sayonara" nie mówi ani za wiele, ani za mało. To prosta akceptacja faktu. Całe zrozumienie życia kryje się w jego ograniczeniach. Wszystkie emocje, żarzące się w ukryciu, są skumulowane za nim. Ale ono nie mówi nic. To naprawdę niewypowiedziane pożegnanie, uścisk dłoni, "Sayonara”. Anne Morrow Lindbergh "Północ do Orientu”

Źródło: X
+11