Nowe
Najpopularniejsze
Poczekalnia
#walczaki
d3oo

Obszerne oświadczenie Walczaków odnoszące się do wielu zarzutów. "Kiedy wygrywamy i gramy dobrze, jesteśmy oskarżani o cheatowanie. Kiedy przegrywamy, ludzie mówią, że jesteśmy słabymi graczami"

Zdjęcie: ROMAN CUP

Obszerne oświadczenie Walczaków odnoszące się do wielu zarzutów. "Kiedy wygrywamy i gramy dobrze, jesteśmy oskarżani o cheatowanie. Kiedy przegrywamy, ludzie mówią, że jesteśmy słabymi graczami"

Chcemy odnieść się do tej sytuacji we właściwy sposób, ponieważ wiele oskarżeń wzięło się z nieporozumień i niepełnych informacji. Około rok temu, kiedy graliśmy w ESC, otrzymaliśmy ofertę od FOKUS, która była dla nas znacznie lepsza finansowo, wraz z możliwością pracy z kubenem — legendarnym trenerem na polskiej scenie CS-a. W tamtym momencie szczerze wierzyliśmy, że to ogromna szansa dla naszego zespołu i okazja, by stać się prawdziwym projektem Tier 1. Wtedy byliśmy w okolicach top 37 w VRS, wygrywaliśmy większość naszych meczów i naturalnie chcieliśmy postawić kolejny krok w naszych karierach. FOKUS początkowo nie chciał nas oficjalnie ogłaszać, dlatego graliśmy pod nazwą „Friendly Campers” (FC = FOKUS Clan). Staraliśmy się z całych sił, aby ten projekt wypalił, ale niestety oczekiwania graczy, trenera i organizacji nie pokrywały się. Zaczęliśmy przegrywać mecze, presja rosła, a napięcia wewnątrz drużyny z czasem stawały się coraz silniejsze. Organizacja chciała zmian w składzie, ponieważ wierzyła, że projekt w obecnej formie nie zadziała, ale my jako gracze chcieliśmy kontynuować grę razem, bo wciąż wierzyliśmy w nasz potencjał jako pełnego składu. Ostatecznie dwóch naszych graczy wylądowało na ławce. Po tym pozostali trzej gracze również zostali przesunięci na ławkę i cały skład stał się w efekcie nieaktywny. W tym okresie zostaliśmy bez jasnej komunikacji dotyczącej naszej przyszłości. Nie mogliśmy trenować we właściwy sposób, ponieważ nie byliśmy w stanie uczestniczyć w turniejach, a po pewnym czasie organizacja wspomniała o możliwości stworzenia dla nas projektu akademii — co ostatecznie nigdy się nie wydarzyło. Zamiast tego nasze kontrakty po prostu trwały, podczas gdy nie otrzymywaliśmy żadnych realnych informacji o tym, co dalej, i nie mieliśmy możliwości ich samodzielnego rozwiązania. Z powodu tej sytuacji nasz ranking VRS drastycznie spadł, mimo że nie mieliśmy nawet okazji grać oficjalnych meczów. W końcu, około połowy lutego, organizacja zdecydowała się rozwiązać nasze kontrakty, a luty był ostatnim miesiącem, za który otrzymaliśmy wynagrodzenie. W tym momencie ESC skontaktowało się z nami ponownie w sprawie możliwego powrotu. Wiedzieliśmy jednak już, że ESC straciło sponsorów po naszym odejściu w poprzednim roku. Rozpoczęliśmy rozmowy i negocjacje, pojechaliśmy razem na bootcamp, ciężko trenowaliśmy i próbowaliśmy ponownie udowodnić swoją wartość, ponieważ wiedzieliśmy, że sponsorzy wesprą nas tylko wtedy, gdy pokarzemy silne wyniki. W tamtym czasie byliśmy już w okolicach top 100 VRS, więc znalezienie sponsorów nie było łatwe. Sam bootcamp poszedł właściwie bardzo dobrze. Wygrywaliśmy większość naszych gier treningowych i czuliśmy, że znów robimy postępy. Potem pojawiła się okazja, aby pojechać na wydarzenie LAN w Portugalii, by zaprezentować się i, miejmy nadzieję, przyciągnąć sponsorów. Ważne jest, aby to wyjaśnić: w tym momencie NIE byliśmy oficjalnie zakontraktowani w ESC i nie mieliśmy z nimi ŻADNYCH umów. Niestety, LAN w Portugalii nie poszedł po naszej myśli. Przegraliśmy z G2 — nie ogromną różnicą punktową, głównie przez własne błędy — i zostaliśmy wcześnie wyeliminowani. Po powrocie z Portugalii odbyliśmy rozmowę zespołową z ESC na temat sytuacji ze sponsoringiem. Ponieważ nie udało się pozyskać sponsorów, ESC po prostu nie mogło zaoferować pensji ani kontraktów. Całkowicie zrozumieliśmy ich decyzję. Więc od momentu zakończenia naszych kontraktów z FOKUS, nie byliśmy związani z żadną organizacją i nie otrzymywaliśmy od nikogo pensji. Następnie zdecydowaliśmy się kontynuować grę pod nazwą „Walczaki”, szukając organizacji i sponsorów na własną rękę, jednocześnie próbując odbudować naszą pozycję w VRS. Trenowaliśmy nieustannie, ponieważ chcieliśmy udowodnić, że wciąż jesteśmy utalentowanymi graczami z potencjałem, a trudna sytuacja z poprzednich miesięcy po prostu zaszkodziła nam psychicznie i pod względem rywalizacji. Pracowaliśmy nad poszerzeniem naszej puli map, ponieważ wcześniej mapy poza Nuke, Ancient i Anubis były często naszymi słabymi stronami. Przyjmowaliśmy każde możliwe zaproszenie na turniej, sami organizowaliśmy treningi i w pełni skupiliśmy się na ponownym rozwoju jako drużyna. I stąd właśnie wzięła się nasza seria zwycięstw. Nie z cheatowania. Nie z używania żadnego oprogramowania. Nie z używania radaru. Po prostu z treningu, ciężkiej pracy, odbudowania pewności siebie i prób powrotu do formy po miesiącach niestabilności. Nie mamy absolutnie nic do ukrycia w kwestii oskarżeń o oszustwa. Gramy czystego CS-a i nigdy nie korzystaliśmy z żadnej nielegalnej pomocy w żadnej drużynie, w której graliśmy. Co do występów na LAN-ach — po prostu brakuje nam wspólnego doświadczenia LAN-owego jako skład. Środowisko online i LAN to zupełnie inne światy. Nie zagraliśmy razem wystarczającej liczby turniejów LAN-owych, aby czuć się tam jeszcze w pełni komfortowo i to jest coś, co wciąż musimy poprawić. Odnośnie sytuacji na LAN-ie w Rydze i historii z „USB/oprogramowaniem”: zostało to już wyjaśnione przez zamieszanego w to gracza. Problem wynikał z tego, że osoba odpowiedzialna w tamtym czasie w Friendly Campers nie poinformowała wcześniej odpowiednio administratorów turnieju, że potrzebujemy specyficznego oprogramowania do dźwięku. Administratorzy odmówili zgody na pobranie go na miejscu. To NIE były cheaty, NIE radar i NIE żadne podejrzane oprogramowanie — to było oprogramowanie związane wyłącznie z dźwiękiem. Teraz o oskarżeniach ze strony AaB Esport Elite. Powtarzamy raz jeszcze: NIGDY nie używaliśmy cheatów ani żadnej nieuczciwej pomocy w żadnym składzie, w którym graliśmy. Nasz styl gry w tamtym meczu był niezwykle prosty — głównie agresywny CS i nieskomplikowane wejścia. W naszej taktyce nie było nic magicznego ani podejrzanego. Nawet przed rozpoczęciem meczu sytuacja stała się napięta. Menedżer AaB wielokrotnie pisał wiadomości o „czystej grze”, sprawdzaniu naszej komunikacji na TeamSpeaku, porównywaniu info do ruchu graczy i analizowaniu każdego szczegółu meczu. Do tego doszły problemy z harmonogramem, ponieważ AaB miało własne mecze, a nam brakowało graczy w okresie polskiej majówki. W Polsce początek maja obejmuje święta narodowe, takie jak Święto Pracy i Święto Konstytucji — czas, kiedy wiele osób wyjeżdża i spędza czas z rodziną. Kilku naszych graczy nie było nawet w swoich rodzinnych miastach, a nasz menedżer informował ich o tym z dwudniowym wyprzedzeniem. Mimo tego wszystkiego i tak rozegraliśmy mecz w wyznaczonym terminie — terminie, który sprzyjał AaB — i wygraliśmy go uczciwie. Po pierwszej mapie mecz miał zostać przerwany z powodu oskarżeń, że cheatujemy, co było całkowitą nieprawdą. Menedżer AaB publicznie oświadczył na wspólnym serwerze Discord, że nie chcą kontynuować drugiej mapy z powodu „cheatowania”. Ostatecznie druga mapa została rozegrana tylko dlatego, że sami gracze zdecydowali się kontynuować pomimo tego, co mówił ich menedżer. Ponownie: nie mamy nic do ukrycia. Jeśli zostaliśmy zgłoszeni, będziemy spokojnie czekać na dochodzenie i decyzję, ponieważ wiemy, że możemy udowodnić naszą uczciwą grę. Jedyną rzeczą, która nas napędzała podczas tego meczu, była frustracja i złość spowodowana oskarżeniami padającymi na żywo w trakcie serii. Podsumowując: Kiedy wygrywamy i gramy dobrze, jesteśmy oskarżani o cheatowanie. Kiedy przegrywamy, ludzie mówią, że jesteśmy słabymi graczami, a „polski CS nie istnieje”. Prawda jest znacznie prostsza: odbudowujemy się po bardzo trudnym okresie. Trenujemy ciężko każdego dnia, próbując odzyskać nasz poziom i pewność siebie. Mamy nadzieję, że uda nam się wykazać na przyszłych wydarzeniach LAN i w końcu pokazać, na co nas stać również offline. Mamy też nadzieję, że nasza ciężka praca, treningi i przygotowania — nawet bez organizacji czy trenera — ostatecznie wystarczą, by udowodnić wszystkim naszą niewinność. W ostatecznym rozrachunku jedyne, czego chcemy, to sprawiedliwa szansa na grę, którą kochamy, bez ciągłych fałszywych oskarżeń. Zostawiamy ten post z wyłączonymi komentarzami, ponieważ chcemy w pełni skupić się na grze, doskonaleniu się jako zespół i pójściu naprzód bez ciągłych oskarżeń i niekończącej się dramy wokół tego tematu. Na ten moment uważamy sprawę za zamkniętą. Jeśli kiedykolwiek pojawią się jakiekolwiek realne, wiarygodne informacje lub faktyczne dowody dotyczące oskarżeń o cheatowanie, odniesiemy się do sytuacji ponownie, otwarcie i we właściwy sposób. Do tego czasu nie chcemy kontynuować niepotrzebnych dyskusji opartych wyłącznie na założeniach i spekulacjach. Dziękujemy każdemu, kto poświęcił czas na przeczytanie pełnego oświadczenia i zrozumienie sytuacji z naszej perspektywy. Wszystkim fanom wspierającym nas we wszystkim – dziękujemy. Wasze wsparcie naprawdę wiele dla nas znaczy. Do zobaczenia w kolejnych meczach. WALKA WALKA WALCZAKI ❤️

Źródło: X
+5
#astra
d3oo

ASTRA: Profesjonalna gra nie będzie już moim głównym priorytetem

@astramcs

W związku z ostatnimi wiadomościami dotyczącymi BIG Equipa, chciałabym wyjaśnić kilka kwestii. Od dzisiaj skupiam się w pełnym wymiarze godzin na streamowaniu – czuję, że to właściwy moment na nowy początek. Choć po tylu latach rywalizacji trudno to przyznać, profesjonalna gra nie będzie już moim głównym priorytetem. Chciałabym podziękować wszystkim, których spotkałam na swojej drodze, za wspólne wspomnienia. Na ten moment wciąż będę brać udział w nadchodzących turniejach wraz z zespołem, jednocześnie powoli wycofując się ze sceny. W związku z tym, szukam nowych możliwości i partnerstw, które wesprą mnie w tej nowej drodze. Zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej lub mailowo: mayline.chd@gmail.com Dziękuję.

567
50
-1