Czytanie tego to dziwnie poruszające doświadczenie. Mam wrażenie, że duża część mojego dorastania upłynęła na oglądaniu FalleNa w 1.6. Obok Cogu był on jednym z moich dwóch ulubionych brazylijskich graczy tamtej ery. Nigdy bym wtedy nie przypuszczał, że kariera FalleNa przetrwa całe CS:GO i przejdzie aż do CS2. Próba podsumowania jego dokonań w kilku słowach wydaje się nieco bezsensowna; jego wkład w tę grę był ogromny, zarówno jako gracza, jak i wzoru do naśladowania dla wielu osób. Z ekscytacją czekam na to, co wniesie do świata w przyszłości. Czuję się zaszczycony, że miałem okazję komentować tak wiele jego meczów.
FalleN announces he will retire at the end of 2026
Całkiem bombowe informacje. Jeśli wierzycie, że karrigan wciąż ma to „coś”, oznacza to również, że m0NESY i kyousuke mogą uczyć się od wybitnego IGL-a, który zdarza się raz na pokolenie...
Media: karrigan to join Falcons
Szczerze mówiąc, uważam, że występ Wildcard na tym turnieju był całkiem spoko. Nie powinno ich tu być, nikt nie miał wobec nich żadnych oczekiwań. Dosłownie przed chwilą wzięli nowego IGL-a i nie mieli czasu, żeby cokolwiek wypracować. Oczywiście w ich grze było sporo błędów, ale bardzo podobało mi się prowadzenie nEMANHY. On sam często pakuje się w sam środek walki, dzięki czemu ma informacje o tym, co się dzieje z pierwszej ręki. Hext zagrał o niebo lepiej, niż zapamiętałem, może po prostu ostatnio go nie śledziłem. Reck miał oczywiście kilka dobrych map, a mhL pokazał, że potrafi zrobić konkretną różnicę. Także ten, spodziewałem się po nich znacznie, znacznie mniej. GG WP!
Od dawna mam pewien pomysł, którego z jakiegoś powodu nie mogę „sprzedać” organizatorom turniejów. Zasadniczo chodzi o to, by użyć maszyny CNC do wycięcia elementów map, które można by złożyć w mini-modele całej puli siedmiu map. Z tektury. Zamysł jest taki, że przy dużych meczach, powiedzmy w półfinałach czy wielkim finale, weto odbywałoby się tak, że każdy kapitan lub trener naciska przycisk mapy, którą banuje, a ten konkretny model staje w płomieniach na scenie... Oczywiście wymagałoby to researchu, jaki materiał byłby do tego najlepszy i tak dalej... Ale myślę, że wyglądałoby to kure*sko dobrze.
Jedną z wad pracy z @dupreeh jest to, że nie bardzo można mu odmówić, gdy prosi o zrobienie "wymarzonego ciasta" – w końcu wygrał 5 Majorów
Loooool! Kocham Cię! Nie mogę się doczekać, żeby spróbować 😅😅
😅
To nie tylko nostalgia sprawia, że ludzi takich komentatorów jak Anders, Semmler czy Sadokist uznaje się za G.O.A.T. Pomyślcie, jak mało naprawdę kultowych tekstów pojawiło się w ciągu ostatnich 5–6 lat w porównaniu do czasów świetności w połowie lat 2010.
Sądzę, że Venom to kolejna z tych drużyn, którą ludzie będą przez jakiś czas nie doceniać. Mają duży potencjał na sprawienie niespodzianki, a do tego fajnie się ich ogląda.
Każda drużyna, która chce zostać kimkolwiek, musi przejść przez porażkę taką jak ta, którą Legacy właśnie poniosło na Inferno. Kwalifikacja do play-offów na skraju. Duża przewaga i bliska porażka. Doświadczenie, które może albo prześladować cię na zawsze, albo uczynić cię znacznie silniejszym graczem.