Nowe
Najpopularniejsze
Poczekalnia
#themongolz
d3oo

The MongolZ pożegnało Senzu, cytując fragment z książki Anne Morrow Lindbergh - "Północ do Orientu"

Zdjęcie: EWC

The MongolZ pożegnało Senzu, cytując fragment z książki Anne Morrow Lindbergh - "Północ do Orientu"

„Słowo "Sayonara", dosłownie oznacza "skoro tak musi być", jest najpiękniejszym ze wszystkich pożegnań, jakie słyszałam. W przeciwieństwie do "Auf Wiedersehen" czy "Au revoir", nie próbuje oszukiwać samego siebie żadnym brawurowym "do zobaczenia", żadnym środkiem uspokajającym mającym odroczyć ból rozstania. Nie unika problemu jak krzepkie, mrugające okiem "Farewell". "Farewell" to pożegnanie ojca. Brzmi: "Idź w świat i dobrze sobie radź, mój synu". To zachęta i napomnienie. To nadzieja i wiara. Ale pomija ono znaczenie chwili; o samym rozstaniu nie mówi nic. Ukrywa emocje. Mówi zbyt mało. Podczas gdy "Good-by"– Bóg z tobą oraz "Adios" mówią zbyt wiele. Próbują pokonać dystans, niemal go zanegować. "Good-by" to modlitwa, donośny krzyk. Nie wolno ci odejść – nie zniosę tego, że odchodzisz! Ale nie odejdziesz sam, bez opieki. Bóg będzie z tobą. Jego ręka będzie nad tobą, a nawet – pod spodem, ukryta, ale obecna, niepoprawna – Będę z tobą; będę cię obserwować – zawsze. To pożegnanie matki. Ale "Sayonara" nie mówi ani za wiele, ani za mało. To prosta akceptacja faktu. Całe zrozumienie życia kryje się w jego ograniczeniach. Wszystkie emocje, żarzące się w ukryciu, są skumulowane za nim. Ale ono nie mówi nic. To naprawdę niewypowiedziane pożegnanie, uścisk dłoni, "Sayonara”. Anne Morrow Lindbergh "Północ do Orientu”

Źródło: X
+7
#anders
wojteq

Anders z pomysłem na widowiskowe weto

@OnFireAnders

Od dawna mam pewien pomysł, którego z jakiegoś powodu nie mogę „sprzedać” organizatorom turniejów. Zasadniczo chodzi o to, by użyć maszyny CNC do wycięcia elementów map, które można by złożyć w mini-modele całej puli siedmiu map. Z tektury. Zamysł jest taki, że przy dużych meczach, powiedzmy w półfinałach czy wielkim finale, weto odbywałoby się tak, że każdy kapitan lub trener naciska przycisk mapy, którą banuje, a ten konkretny model staje w płomieniach na scenie... Oczywiście wymagałoby to researchu, jaki materiał byłby do tego najlepszy i tak dalej... Ale myślę, że wyglądałoby to kure*sko dobrze.

I've had this idea for a long time that I can't sell to TOs for some reason but I basically wanted to use a CNC machine to cut out map elements that can be put together so we have all 7 maps in mini models. In cardboard. The idea would be that for big games, lets say semi or

3
0
+4
Tagi:#anders