Nowe
Najpopularniejsze
Poczekalnia
#ako
d3oo

Ako (CEO BC.Game): Chcemy zaproponować rozwiązanie, które uważamy za najbardziej sprawiedliwe. Zabierzcie nam wszystkie punkty

Ako (CEO BC.Game): Chcemy zaproponować rozwiązanie, które uważamy za najbardziej sprawiedliwe. Zabierzcie nam wszystkie punkty

Ako (CEO BC.Game): Chcemy zaproponować rozwiązanie, które uważamy za najbardziej sprawiedliwe. Zabierzcie nam wszystkie punkty

CHCEMY TYLKO SPRAWIEDLIWEJ SZANSY, ABY SIĘ DOWIEDZIEĆ. Przez ostatnie kilka dni czytaliśmy wszystko, co mówi się o BC Game, naszym azjatyckim rankingu VRS i Majorze. Rozumiemy, dlaczego Valve wprowadziło surowsze zasady regionalne. Integralność systemu musi być chroniona i to szanujemy. Trudno nam jednak zaakceptować, że nasza sytuacja jest traktowana tak samo jak każdy inny przypadek. Nasz obecny skład ma trzech azjatyckich graczy (asap, mzinho i Senzu) — trzech graczy, którzy rywalizowali na najwyższym poziomie azjatyckiego Counter-Strike’a. To jest nasz rdzeń. To są gracze, w których wierzymy. Dlatego zamiast spierać się o stare punkty, interpretacje czy techniczne szczegóły, chcemy zaproponować rozwiązanie, które uważamy za najbardziej sprawiedliwe. Zabierzcie nam wszystkie punkty. Zresetujcie BC Game do 0 punktów VRS i pozwólcie asap, mzinho, Senzu, s1mple i Magiskowi zacząć od zera. Żadnego poprzedniego rankingu. Żadnych odziedziczonych punktów. Żadnej przewagi. Liczyć powinny się tylko wyniki zdobyte przez tych pięciu graczy od tego momentu. Dokładnie tak bylibyśmy traktowani, gdyby zupełnie nowa organizacja weszła dziś do Counter-Strike’a z tymi pięcioma graczami. Nie prosimy, żeby traktować nas lepiej niż kogokolwiek innego. Prosimy, żeby nie traktować nas gorzej. Dajcie nam tę samą linię startową: zero. Mamy około trzech tygodni. Wiemy, że przejście z zera do wystarczającej liczby punktów VRS w tym czasie może być niemal niemożliwe. Jesteśmy gotowi podjąć to wyzwanie. Jeśli nie zdobędziemy wystarczającej liczby punktów, nie jedziemy na Majora. Akceptujemy to. Ale jeśli tych pięciu graczy zacznie z absolutnie niczym i jakimś cudem wywalczy sobie miejsce na Majorze w trzy tygodnie… to na to zasłużyli. Nie chcemy usuwać kolejnego gracza tylko po to, żeby znaleźć techniczne rozwiązanie. To są nasi pięciu gracze. Niech wygrają lub przegrają swoją szansę na serwerze. Zainwestowaliśmy miliony w Counter-Strike’a, bo naprawdę chcemy być częścią tej społeczności i wspierać jej ekosystem. Nie prosimy o odebranie czegoś, na co inna drużyna zasłużyła. Jesteśmy gotowi oddać wszystko, co zdobyliśmy. Po prostu dajcie naszym pięciu graczom szansę, żeby zarobili to jeszcze raz. Zacznijcie nas od zera. Pozwólcie nam grać. Niech serwer zdecyduje. 0 punktów. 5 graczy. 3 tygodnie.Jeśli nie damy rady — zostajemy w domu. Jeśli damy radę — to na to zasłużyliśmy.

Źródło: X/BC.GAME
+1
#astralis
TombStone

Trzęsienie ziemi w Astralis. siuhy na celowniku?

Trzęsienie ziemi w Astralis. siuhy na celowniku?

Trzęsienie ziemi w Astralis. siuhy na celowniku?

Zaledwie kilka dni po triumfie na turnieju Stake Ranked Episode 4 w Barcelonie i zdobyciu pierwszego trofeum lanowego od 2019 roku, w obozie Astralis szykują się drastyczne zmiany. Według najnowszych doniesień, organizacja aktywnie poszukuje natychmiastowego zastępstwa dla dwójki graczy, którymi są Rasmus "HooXi" Nielsen oraz Jakob "jabbi" Nygaard. Decyzja ta jest podyktowana problemami kontraktowymi. Umowa, którą posiada Jakob "jabbi" Nygaard, wygasa z końcem listopada, natomiast kontrakt drugiego zawodnika obowiązuje tylko do końca roku. Negocjacje zarządu z graczami utknęły w martwym punkcie, a organizacja chce za wszelką cenę uniknąć utraty trzonu zespołu za darmo. Sytuacja wygląda inaczej w przypadku innych członków ekipy – Victor "Staehr" Staehr przedłużył swoją umowę do 2027 roku jeszcze w marcu. Na liście życzeń Astralis znajduje się między innymi polski prowadzący, Kamil "siuhy" Szkaradek, który niedawno rozstał się z formacją Liquid. Szuka on nowych wyzwań po trudnym epizodzie w amerykańskiej drużynie, co czyni go potencjalnym kandydatem do przejęcia dowodzenia w duńskim zespole. Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że po ostatnim zwycięstwie Astralis awansowało do czołowej dziesiątki globalnego rankingu VRS. Zespół jest również na bardzo dobrej drodze, aby zapewnić sobie miejsce na nadchodzącym turnieju PGL Major Singapore. Sama organizacja nie odniosła się jeszcze oficjalnie do tych doniesień.

Źródło: HLTV
+2
#lobanjica
d3oo

Lobanjica ostro o Valve: Nie boją się wcielać w życie każdego durnego pomysłu, jaki wpadnie im do głowy

@LobanjicaCS

Społeczność CS-a godząca się na to, że Valve zmienia zasady miesiąc przed Majorem, to właśnie powód, dla którego wszystko w tej grze i na rynku skinów jest tak spierdolone. Nie boją się wcielać w życie każdego durnego pomysłu, jaki wpadnie im do głowy, i to całkowicie bez uprzedzenia ani zapowiedzi z odpowiednim wyprzedzeniem. Właśnie dlatego mamy w grze kurczaki – bo ci bezmózgowie deweloperzy uznali, że grze brakuje maskotki do biegania po lobby, podczas gdy w każdym meczu goście kręcą się na spinbotach. Wyobraź sobie, że w Formule 1 ktoś wychodzi i zmienia przepisy dotyczące silników na tydzień przed wyścigiem czy coś w tym stylu. Te drużyny wydały kasę na tych graczy i rozegrały to w ramach istniejącego systemu. To nie ich wina, że deweloperzy CS2 są do bani w tworzeniu dobrych zasad, a do tego są bezmózgimi psami. Mówię prosto z mostu, jak jest – wprowadzajcie zmiany na czas, a nie na szybko, bez jakiegokolwiek szacunku dla ludzi, drużyn czy graczy. Kolejny dowód na to, dlaczego deweloperzy CS2 to po prostu chuje.

383
17
+12
#taz
wojteq

TaZ o zamieszaniu wokół roszad w BC.Game i decyzjach Valve: Ta zmiana tworzy niebezpieczny precedens

Zdjęcie: ESL/Luc Bouchon

TaZ o zamieszaniu wokół roszad w BC.Game i decyzjach Valve: Ta zmiana tworzy niebezpieczny precedens

Counter-Strike jest moim życiem od ponad 20 lat. Mam ogromny szacunek do Valve i do tego, co zbudowali wokół tej gry. Nigdy nie będę wypowiadał się o ich decyzjach bez szacunku, nawet jeśli się z którąś nie zgadzam. BC.Game ma w Counter-Strike'u jasny cel: zbudować drużynę zdolną do regularnej rywalizacji na turniejach Tier 1 i docelowo walki o najważniejsze trofea. Rozumiemy również, że dojście do tego poziomu wymaga czasu. Ostatnio wiele powiedziano na temat naszych decyzji kadrowych, dlatego chcę nakreślić szerszy kontekst. Kiedy zakontraktowaliśmy Senzu i Mzinho, naszym celem nigdy nie było "zostanie azjatycką drużyną]". Podpisaliśmy z nimi kontrakty, ponieważ szczerze wierzymy, że to dwa największe talenty w Counter-Strike'u – nie tylko w Azji, ale i na świecie. Jednocześnie ludzie czasem nie rozumieją tego, jak trudne może być zaadaptowanie do anglojęzycznej, międzynarodowej drużyny. Nawet największe talenty potrzebują czasu, aby przyzwyczaić się do nowego języka, systemu i środowiska. Niedawno zakontraktowaliśmy ASAPa z Australii. Ten ruch sprawił, że BC.Game zostało przypisane do azjatyckiego rankingu VRS, przez co natychmiast okrzyknięto nas "naciągaczami reguł". Będę w pełni transparentny: kwalifikacje do Majora były jednym z czynników, które wpłynęły na tę decyzję. Nasze poprzednie wyniki nie były wystarczająco dobre. Uznaliśmy, że zmiana w składzie jest konieczna, a walka o Majora poprzez azjatycki ranking dawała nam lepsze możliwości. Major to także jeden z niewielu turniejów, w których solidny wynik może drastycznie poprawić pozycję drużyny w rankingu VRS. Z mojej strony był jednak jeszcze jeden warunek. Przeprowadziliśmy szeroko zakrojony scouting na scenie regionu APAC i jasno postawiłem wewnątrz organizacji jedną sprawę, nawet jeśli miało to narazić moją własną pozycję: Nie zmienimy regionu dla samej zmiany regionu. Zakontraktujemy gracza tylko wtedy, gdy uwierzymy, że ma on odpowiedni poziom i potencjał, by realnie wzmocnić naszą drużynę i utrzymać jej konkurencyjność. Przestrzegaliśmy ówcześnie obowiązujących zasad, zbudowaliśmy skład zgodny z regułami i w konsekwencji pojawiliśmy się w azjatyckim VRS. Dlatego wprowadzenie na tym etapie cyklu kwalifikacyjnego do Majora nowych, trzymiesięcznych restrykcji regionalnych i natychmiastowe zastosowanie ich wobec nadchodzącego turnieju, jest dla mnie trudne do zaakceptowania. Potrafię zrozumieć cel stojący za tym przepisem. To, co stanowi problem, to moment jego wprowadzenia. Drużyny i gracze podejmują decyzje kadrowe, podpisują kontrakty, podróżują po świecie i planują swoje kalendarze rozgrywek zgodnie z obowiązującymi w danym momencie zasadami. Zmiana tych zasad na krótko przed kwalifikacjami tworzy niebezpieczny precedens dla organizacji, które podejmują decyzje w oparciu o aktualnie panujące przepisy. Nie mieliśmy niczego zagwarantowanego. Nadal musieliśmy udowodnić swoją wartość na serwerze. Nadal musieliśmy zdobywać punkty. I wciąż mogliśmy nie zakwalifikować się ani z Europy, ani z Azji. Będziemy w kontakcie z Valve, uszanujemy każdą ostateczną decyzję i skupimy się na tym, na co mamy wpływ. Mamy przed sobą nadchodzące turnieje, młody skład, który wciąż potrzebuje czasu na zgranie, oraz ten sam cel, co pierwszego dnia: Wywalczyć sobie miejsce w Tier 1 Counter-Strike'a i rywalizować o trofea.

Źródło: X/g5taz
+8
Tagi:#taz#bcgame#major#valve