Czy podczas majora trener ma do dyspozycji tablet lub ekran do zgłaszania przerw? Jeśli tak, to rewelacja.
Już teraz wokół tego ewoluuje ukryta meta wśród trenerów. Trener może zauważyć, że szkoleniowiec rywali zbliża się do tabletu, i opóźnić własną przerwę, jeśli uważa, że to przeciwnik weźmie ją jako pierwszy. Potwierdziłem tę „strategię” u dwóch trenerów, którzy dziś sprytnie jej użyli.
Jako że Major startuje lada moment, warto przypomnieć, że dla kilku czołowych drużyn ten turniej rozstrzygnie również o tym, czy dostaną zaproszenia na eventy tier 1 w nadchodzącym sezonie. Poniżej wrzucam grafikę z moją analizą tego, które miejsce na Majorze musi zająć dany zespół, żeby zagwarantować sobie lokatę w top 12 lipcowego rankingu. Jak zapewne wiecie, to rankingi z lipca i sierpnia rozdają karty przy wszystkich istotnych zaproszeniach do kwalifikacji na kolejnego Majora – oprócz EWC, do którego te ekipy zapewnią sobie awans z rankingu czerwcowego. Jeśli nie zgarniecie zaproszeń z rankingu lipcowego/sierpniowego, to z kluczowych turniejów w wrześniu i październiku zostanie Wam jedynie występ na EWC. Obecnie sytuacja wygląda tak, że 8 drużyn bije się o 6 wolnych miejsc z zaproszeniami. 9z raczej wypadło z grona faworytów po szybkim pożegnaniu się ze Stake Ranked. Obrazek przedstawia scenariusz, który powinien zapewnić drużynom bezpieczną pozycję w czołowej dwunastce lipcowego rankingu. Oczywiście, jeśli kilka zespołów zaliczy potknięcie, komuś może wystarczyć jedno zwycięstwo mniej. W drugą stronę – jedna wygrana więcej może okazać się niezbędna, jeśli formacje spoza zestawienia, jak B8, 9z, paiN czy BetBoom, sprawią niespodziankę i wejdą do play-offów. Podsumowując, oto moje przewidywania odnośnie tego, co każdy zespół musi ugrać na Majorze, żeby w nowym sezonie regularnie występować na turniejach tier 1:










