Jest źle i to bardzo. Jak decyzja Valve o przebudowie systemu sprzedaży naklejek zrujnowała finanse wielu organizacji?
Scena Counter-Strike'a znalazła się w punkcie krytycznym po tym, jak IEM Cologne Major obnażył głęboki kryzys finansowy organizacji, wynikający z nowego ekosystemu sprzedaży naklejek. Sprawę na łamach HLTV opisał Luís "MIRAA" Mira Choć impreza przyciągnęła rekordową widownię, wśród organizacji panuje panika. Wszystko przez decyzję Valve o drastycznej przebudowie systemu sprzedaży naklejek. Pod presją regulacyjną dotyczącą hazardu i lootboksów, Valve zrezygnowało z popularnych kapsuł na rzecz tokenów i cen dynamicznych. Zmiana ta załamała rynek naklejek i zniszczyła stabilność mniejszych organizacji. Wpływy finansowe, na których opierał się cały model biznesowy organizacji tier2, skurczyły się do symbolicznych rozmiarów. Podczas gdy w przeszłości same kapsuły Contender z Majora w Budapeszcie generowały dla jednej organizacji około 600 tys. $ czystego zysku przed podziałem z graczami, dzisiejsze realia są brutalne. Zespoły z pierwszej fazy IEM Cologne Cologne zgarnęły zaledwie 60 tys. $ zysku ze sprzedaży przedmiotów (lub 120 tys. $ po uwzględnieniu obowiązkowego, narzuconego przez Valve podziału 50-50 z zawodnikami). Formacje z drugiego etapu zarobiły niecałe 120 tys. $, a dzienne przychody niektórych ekip spadły do zaledwie 100$. Właściciele nie kryją frustracji. Współzałożyciel SINNERS, wyznał, że jego organizacja utopiła od 25 tys. $ do 35 tys. $ w samych kosztach podróży na turnieje LAN-owe w pierwszym kwartale roku, licząc na zwrot z Majora. Brak perspektyw na jakikolwiek zwrot biznesowy zmusił już np. Gaimin Gladiators do całkowitego zamknięcia sekcji CS-a. W dobie kurczących się budżetów, drastyczne cięcia pensji.



