
Dzisiaj kończą się moje wybryki za biurkiem na IEM Kraków (nie mogę ich nazwać segmentami, bo były raczej do bani). Nie jestem zadowolony z tego, co pokazałem, ale cieszę się, że pojechałem – bez względu na to, jak bardzo stresowałem się przemawianiem publicznie. Wolę spróbować i polec, niż nie spróbować wcale. Kocham Was wszystkich ❤️
Today marks the end of my IEM krakow desk shenanigans (can't call them segments, they were kinda ass). Not happy with the output I provided, but happy I went no matter how anxious I was of public speaking. I'd rather try and fail than not try at all. Love y'all ❤️