Dosia odszedł ze swojego zespołu na dwa tygodnie przed Majorem w 2015 roku, a historia, która za tym stoi, jest przezabawna: „Byliśmy z zespołem w restauracji, a ja miałem w zwyczaju żartobliwie mówić 'pierdol się'. Ktoś poprosił mnie, żebym poszedł z nim zapalić, a ja odpowiedziałem w ten sposób. Menedżer ukarał mnie więc grzywną w wysokości 200 dolarów. Powiedziałem 'pierdol się', a on znów wlepił mi 200 dolarów kary. Wstałem więc, wyszedłem z restauracji, zabrałem swoje rzeczy i odleciałem. Mój kontrakt i tak dobiegał końca”.
1.5K
11

