Pomijając wygraną (online) z FURIĄ na EPL-u, rok 2026 w wykonaniu B8 jest po prostu tragiczny. Cały ten potencjał do sprawiania niespodzianek, który mieli w zeszłym roku, zdaje się całkowicie wyparować po odejściu headtr1cka.
Zauważyłeś, że ludzie przestali gadać o tym, że Team Spirit „zawaliło”, podpisując tN1R zamiast kyousuke? To dlatego, że dopóki ten drugi nie ogarnie, jak grać na swoim najwyższym poziomie w fazie play-off, jest mało prawdopodobne, aby ich wyniki były choć trochę lepsze.
Czy ponowne rozgrywanie meczu jest warte miana najbardziej znienawidzonej drużyny w turnieju? Jak dla mnie to nie może być z tego korzyści.
Is replaying the match worth being the most hated team moving forward? Lose lose situation if you ask me.