frozen: Na pierwszej mapie zdecydowanie pokazaliśmy kawał dobrej gry. Powiedziałbym nawet, że spokojnie mogliśmy to wygrać
Słuchaj, ten pierwszy mecz był rozczarowujący. Uważam, że w ogóle się nie pokazaliśmy zbyt dobrze – i to wszyscy, w wielu aspektach. Pierwszego dnia po prostu nas tam nie było, przez co wylądowaliśmy w dolnej drabince, gdzie znów musimy walczyć z nożem na gardle. Wygraliśmy z NRG, czyli zespołem, który w moich oczach powinniśmy pokonywać każdego dnia. Wiesz, trafienie na Vitality w dolnej drabince to trochę pech. Na pierwszej mapie zdecydowanie pokazaliśmy kawał dobrej gry. Powiedziałbym nawet, że spokojnie mogliśmy to wygrać. Na drugiej mapie zaczęło się wkradać nieco więcej chaosu, niż było to potrzebne. Niektóre rundy... no cóż, to jest numer jeden światowego rankingu; jeśli popełniasz błędy, oni to wykorzystają. Było wiele rund, w których zostawało im jeszcze jeden czy dwóch graczy – to mogło zmienić losy połowy, ale tak się nie stało. Graliśmy na najlepszą drużynę świata: robisz błędy, a oni cię karzą i bezlitośnie je wykorzystują.- David "frozen" Čerňanský




