Odejście Gentle Mates z Counter-Strike'a to złe wieści dla francuskiej sceny. Mimo że nie wystawiali francuskiego gracza, ich wpływ na oglądalność, liczby i przyciąganie nowych widzów do gry był znaczący. Wybór, by przejąć hiszpański skład, był interesujący, prawdopodobnie jednak zasługiwał na szybsze poprawki w trakcie trwania. Byli tak blisko ogromnej niespodzianki w związku z Majorem w Budapeszcie, ale potem nie udało im się wypaść lepiej w Kolonii. Ostatecznie to wyjście jest ostatecznym dowodem na to, jak działa dzisiejszy ekosystem CS-a: jeśli chcesz rywalizować na najwyższym poziomie, nie masz innego wyboru, jak zaakceptować pieniądze od hazardu, stron ze skinami lub platform tradingowych. Bez tego jest po prostu niemożliwe, by walczyć z wielkimi organizacjami i pozyskiwać topowych graczy, ponieważ wykupy i pensje są ogromne. Dzięki nim za wprowadzenie gry do zupełnie nowej publiczności i transmitowanie większości meczów, od Draculans aż po wydarzenia Tier 1. Mogliby byli osiągnąć więcej, ale jednocześnie łatwo zrozumieć, że bez akceptowania tych konkretnych typów sponsorów, przetrwanie finansowe w CS-ie jest niemożliwe. Możemy mieć tylko nadzieję, że znajdą okazję, by wrócić w przyszłości. Jeśli ich celem jest naprawdę bycie największą organizacją FPS, bez wątpienia będą potrzebować zespołu w CS-a w pewnym momencie
🇫🇷 @gentlemates quitte Counter-Strike, 10 mois après son arrivée... 💔 Les raisons du départ évoquées sont : ❌ Manque de sponsors 💰 Scène très chère 🔁 Repêchage sur VALORANT qui aurait débloqué un budget compris entre 1 et 3 millions d’euros
Ostatnio nie streamowałem zbyt wiele i często byłem nieaktywny. Z różnych powodów przez długi czas zastanawiałem się, czy powinienem się tym podzielić. 8 czerwca u mojego ojca zdiagnozowano raka gardła. Następnie, 13 czerwca, przyszły wyniki biopsji Nasti i potwierdziły, że ma raka tarczycy. Cały ten czas spędziłem na próbach zrozumienia, co mogę zrobić, aby pomóc najbliższym mi osobom, jednocześnie starając się jakoś poradzić sobie ze wszystkim, co wydarzyło się na początku tego lata. Szczerze mówiąc, nie pamiętam gorszego okresu w moim życiu.







