Oświadczenie Monte: Kontrakty zawodników przewidywały, że otrzymują oni 100% zysków z naklejek. W ramach nowego systemu Valve pula jest dzielona 50/50. W związku z tym każdy zawodnik otrzymał swoją część
MONTE GANG Chcielibyśmy wyjaśnić wszystkie kwestie, o których mówiono w ostatnich dniach, oraz odpowiedzieć na Wasze pytania. Przede wszystkim chcemy przeprosić za niektóre słowa – zostały napisane pod wpływem emocji i w żaden sposób nie odzwierciedlają rzeczywistości. Przykro nam, że tak się stało, ale wobec niektórych pracowników podjęto już odpowiednie kroki. Jesteśmy zwolennikami przejrzystego i uczciwego esportu w relacjach ze wszystkimi stronami. Pensje muszą być wypłacane na czas i w całości, a obowiązki umowne muszą być spełniane. Nie może być tu innego zdania. Zaznaczamy, że wszyscy byli pracownicy/zawodnicy Monte nie mają żadnych roszczeń finansowych wobec organizacji. Zawsze działamy uczciwie i wyłącznie w ramach prawa. Jesteśmy pewni, że jeszcze kilka dni temu nie słyszeliście o nas żadnych podobnych oskarżeń. Jeśli wiecie, jak działa esport, powinniście rozumieć problemy, z jakimi mierzy się większość organizacji tier2 i niższych. System rankingowy jest tak beznadziejny, że aby dostać się na szczyt, potrzebne jest stabilne finansowanie. A nawet to nie gwarantuje sukcesu. Możesz jeździć na kilka turniejów LAN-owych każdego miesiąca, wydawać dziesiątki tysięcy dolarów, opłacać pensje, ale to wszystko najprawdopodobniej pójdzie na marne. Utrzymywanie organizacji CS2 w dzisiejszych czasach opiera się na entuzjazmie i miłości do tej gry, a nie na biznesie. Przez ostatnie dwa lata robiliśmy co w naszej mocy, aby przywrócić Monte na szczyt, tam gdzie byliśmy w 2023 roku. W tym okresie nie mieliśmy stabilnego finansowania, zmagaliśmy się z kryzysem finansowym, musieliśmy redukować personel – wszystko dla przetrwania drużyny. Tak, nigdy nie byliśmy idealni. Czasami naprawdę zdarzały się opóźnienia w wypłatach pensji (maksymalnie 2–3 tygodnie), ale wszystko wypłacaliśmy co do grosza i zawsze informowaliśmy o tym zawodników. Zawsze w pełni wywiązywaliśmy się z naszych zobowiązań. A teraz wyobraźcie sobie taki obrazek. Pracujesz przez dwa lata dla jednego celu, wyciskasz z budżetów drużyny absolutne maksimum, znajdujesz fundusze na jej istnienie w niemożliwy sposób. Tworzysz drużynę, która jest jak jedna rodzina, w której wszyscy wspierają się nawzajem. Idziecie razem do swojego celu. Wszyscy zawodnicy są zadowoleni i szczęśliwi, że są w tej organizacji. Osiągacie swój cel, który był marzeniem każdego. Ale potem dowodzicie się, że wszystko wcale nie wyglądało tak, jak się wydawało. Okazuje się, że to Wasi zawodnicy sami zdecydowali o losie organizacji, kapitana i trenera. Nikomu o niczym nie mówią, patrzą w oczy z uśmiechem i rozmawiają o planach na przyszłość. Ale za plecami umowy zostały już podpisane. I teraz wszystko, co budowaliście przez lata, zostało zniszczone. I teraz musicie zaczynać od nowa. Takie są realiach drużyn tier-2-3. To nie zostało napisane po to, aby wzbudzić czyjąś litość – nie, w pełni zasługujemy na wasz hejt. Piszemy to po to, abyście zrozumieli, jak działa esport. Ale teraz chciałbym odnieść się do oskarżeń zawodników dotyczących zobowiązań finansowych, abyście mogli usłyszeć drugą stronę: 1) Wypłata pensji i pieniędzy z nagród Zawsze byliśmy otwarci i komunikatywni, nikogo nie ignorowaliśmy. I powtórzmy to jeszcze raz – wypłaciliśmy zawodnikom absolutnie wszystkie pensje, nigdy nie działaliśmy wbrew warunkom kontraktów. Przed rozpoczęciem Majora w Kolonii pensje były wypłacane regularnie, co miesiąc. Pieniądze z nagród za turnieje były wypłacane zgodnie z umowami, po tym jak operatorzy turniejowi przelali je na konto firmy. To samo dotyczy sytuacji po tym, jak wyszło na jaw, że ci gracze, będąc zawodnikami Monte, podpisali już kontrakty z inną organizacją – po ustaleniu wszystkich okoliczności i szczegółów, rozliczenie z zawodnikami nastąpiło zgodnie ze wszystkimi warunkami zobowiązań. 2) Wypłaty za naklejki Jeśli chodzi o płatności za naklejki – ani razu gracze lub agenci nie skontaktowali się z nami w tej sprawie. Po drugie, kontrakty zawodników przewidywały, że otrzymują oni 100% zysków ze swoich własnych naklejek oraz część z naklejek drużynowych. Ale w ramach nowego systemu Valve pula jest dzielona 50/50 pomiędzy organizację a zawodników. W związku z tym każdy zawodnik otrzymał swoją część wypłat, a my otrzymaliśmy swoją. Jeśli macie do nas jeszcze jakieś pytania, skontaktujte się z nami. Postaramy się odpowiedzieć na to, co Was niepokoi. Wasze Monte 🪬- Monte
Szalone, że w tak krótkim czasie mieliśmy tyle przypadków, w których organizacje rzekomo zalegają zawodnikom z pieniędzmi. W niespełna miesiąc widzieliśmy złe wieści dotyczące Passion UA, 3DMAX, a teraz Monte. Miejmy nadzieję, że pewnego dnia to przestanie być powtarzającym się problemem w esporcie
Monte sprzedali Rainwakera do Luminosity, gdy do końca jego kontraktu zostało około sześc miesięcy, inkasując sowity wykup równowartości kilku lat jego podstawowej pensji. Pomimo zarobienia na tym transferie, Rainwakerowi wciąż należy się znaczna kwota z tytułu nagród pieniężnych i pensji – a co najważniejsze, jego udział w przychodach z naklejek z turnieju IEM Cologne Major. Jeśli Monte nie spłaci swoich długów wobec graczy, nie powinno im się już nigdy pozwolić na występ w żadnych turniejach. I dopóki wszelkie zaległe długi nie zostaną uregulowane, szczerze mam nadzieję, że żaden gracz ani agencja nie podejmie już interesów z tą organizacją.






