Graczem, który szczerze mówiąc nie otrzymuje tyle pochwał, na ile zasługuje, jest 910. Powoli staje się on solidnym fundamentem tego zespołu, nawet pod nieobecność Senzu. Wszyscy inni wciąż grają bardzo nierówno, ale ten gość się nie myli. Nawet podczas zeszłorocznych play-offów bywał momentami ich najlepszym zawodnikiem.
Szacun dla 910. Wygląda na to, że odkąd Senzu odszedł, 910 został zmuszony do wejścia na wyższy poziom i stania się prawdziwą gwiazdą zespołu.