TaZ o s1mple'u i electroNicu: Mówili mi, że to są zawodnicy, którzy są zbyt toksyczni, że z nimi nie ma szans, by cokolwiek osiągnąć
Miałem bardzo dużo szczęścia, że trafiłem dziś do drużyny z s1mple'm, electroNiciem, gdzie wszyscy tak naprawdę mówili, że tam są zawodnicy, z którymi nie da się zbudować drużyny. Tak mówiło forum, że to są zawodnicy, którzy są zbyt toksyczni, że z nimi nie ma szans, by cokolwiek osiągnąć Rzuciłem się na wielką wodę i stwierdziłem, że może mi się uda zbudować tutaj drużynę, o której wszyscy będą pamiętali. I mogę powiedzieć, że jest to wyzwanie, natomiast to jak ludzie oceniają nas przez pryzmat kamery, czy to co widzą w urywkach to nie jest prawda. - Wiktor "TaZ" Wojtas
zont1x: Myślę, że jeśli wygramy ten turniej, będzie można powiedzieć, że Spirit jest teraz najlepszą drużyną na świecie
Tak jak mówiłem wcześniej, uważam, że pojęcie "najlepsza drużyna na świecie” jest czymś bardzo dziwnym, ponieważ... Można było powiedzieć, że Vitality było najlepszą drużyną, kiedy wygrywali pięć turniejów z rzędu – to było dość oczywiste. W tym konkretnym przypadku, tak, jeśli spojrzeć na naszą formę w ostatnich czterech czy pięciu turniejach, można by powiedzieć, że jesteśmy najlepszą drużyną, biorąc pod uwagę średnią zajmowanych przez nas miejsc w mistrzostwach. Ale przegraliśmy z JiJieHao, mieliśmy wyrównany mecz z BIG, przegraliśmy z MOUZ w wielkim finale, więc bardzo trudno to ocenić. Nie sądzę, żeby trzeba było się nad tym zastanawiać – jaki jest sens myślenia w tej chwili o tym, kto jest najlepszą drużyną? Po prostu patrzcie, kto wygrywa turnieje, a wtedy sami możecie zdecydować. Myślę, że jeśli wygramy ten, będzie można powiedzieć, że Spirit jest teraz najlepszą drużyną. Po tych mistrzostwach mamy miesiąc przerwy w grze, a potem, kiedy zagramy w Katowicach na ESL Pro League, czy nadal będziemy najlepszą drużyną? Nie ubiegam, jak dokładnie należałoby w ogóle używać tej pozycji "najlepszej drużyny”, to zupełnie niepotrzebne.- Myroslav "zont1x" Plakhotia
Czy donk i s1mple są dużo lepsi od TaZa w najlepszym momencie kariery? "Gdybym był 10, 15 lat młodszy to bym ich spokojnie ograł. Mogę tak mówić, bo ja tak się czuję"
Nie da się tego porównać. Ja patrzę, jak oni grają i gdybym był 10, 15 lat młodszy to bym ich spokojnie ograł. Mogę tak mówić, bo ja tak się czuję. Ale to jest związane z tym, że ja mam po prostu tę duszę rywalizacji. Ja nie pozwolę sobie na to, żeby ktoś mówił, że chłopaki by mnie ograły gdybym ja był w swoim prime'ie. Ja w swoim prime'ie wygrywałem największe turnieje na świecie. Dlaczego więc dziś miałbym powiedzieć, że tak ograją mnie? Dziś jakość treningu jest lepsza, ale też inna. Dziś zawodnicy bardzo szybko się wypalają. Dużo więcej czasu poświęcają na to, by trenować swoje umiejętności, a czasami rodzi się ten zawodnik, który ma ten naturalny talent i on nie musi wcale grać po 10 godzin deathmatcha. To jest fajna dyskusja, jeżeli ma się głowę, natomiast dziś nie jesteśmy na nią jeszcze gotowi jeżeli chodzi o esport.- Wiktor "TaZ" Wojtas