Myślę, że dobrze to teraz ująłeś. PR jest bardziej agresywny. Potrafi też tworzyć akcje i napędzać grę wokół siebie. Jimi nie był tak eksplozywny, również w kwestii komunikacji. Uważam, że zwłaszcza przez pierwszy rok czy półtora, Jimi był niezwykle solidny i niezawodny, zawsze wykręcał naprawdę dobre liczby, ale PR jest inny. Z PR-em bywa tak, że czasami dostajesz skrajności z obu stron, prawda? Ale jest też młody, więc może jeszcze rozwinąć się w bardzo stabilnego gracza. Na tym polega różnica: trochę więcej kreowania gry, trochę więcej agresji, ale w zamian masz też czasem gorsze i lepsze momenty.- Dennis "sycrone" Nielsen