nie no donk od wczoraj nie jest donkiem ewidentnie, chyba pierwszy raz w karierze w bok nie zabil
magixx był przyjacielem donka z przyszłości, w której ludzkość zeszła na manowce, ponieważ donk utknął w drużynie Spirit, która nigdy nie wygrała żadnego Majora. Został więc wysłany w przeszłość w stylu Terminatora, żeby dać donkowi te kluczowe, magiczne momenty na Majorach, których ten potrzebował, by móc wygrywać mecze w pojedynkę!