Myślę, że masz rację w obu kwestiach, w tym sensie, że to też pech, że nie możemy popracować nad naszymi problemami z meziim – uważam, że na tym turnieju mocno się podciągnął. Dla niego to też pewnie spore rozczarowanie, bo jest teraz w naprawdę świetnej formie, a musi wziąć wolne. Ale oczywiście rozumiemy, że razem z Fioną podjęli taką decyzję – w końcu narodziny nowego członka rodziny nie zdarzają się często. Z drugiej strony, wiesz, jL wnosi mnóstwo dobrego humoru, dużo pozytywnej energii i myślę, że to coś czego teraz potrzebujemy. Bardzo dobre jest to, że nasza piątka razem z Rémim [XTQZZZ-em], znam nasz playbook tak dobrze, że czasem zapominamy przypomnieć sobie o najbardziej podstawowych rzeczach. Myślę, że plus z Justinem będzie taki, że nie będziemy mogli wchodzić tak głęboko w taktyki i mieć po 16 zagrywek na każdej mapie. Zamiast tego możemy naprawdę zadbać o to, żeby upewnić się, że pamiętamy o podstawach. No i William też będzie oglądał nas z domu i dawał swój feedback. Czasem to po prostu świeża sprawa, tak jak powiedziałeś. Nowa energia, nowy gracz, turniej bez presji. Oczywiście będziemy bardzo rozczarowani, jeśli odpadniemy z ostatniego miejsca, ale jeśli uda nam się zagrać całkiem dobrze, nie będziemy smutni, przegrywając w półfinale z naprawdę dobrą drużyną. Będziemy w dobrej sytuacji, by po prostu cieszyć się turniejem bez żadnego nacisku. A niektóre z takich turniejów… Wiesz, Stewie2K wygrał turniej w '24 roku grając przeciwko nam. Nie mówię, że Justin jest jak Stewie, ale mamy w pamięci to, że możemy wygrać ten turniej, jeśli damy z siebie wszystko.- Shahar "flameZ" Shushan