W Grupie A obyło się bez „dramy z FaZe”, więc może doczekamy się trochę „magii FaZe” później, w półfinałach HLC, co pozwoliłoby ustawić finał dający awans na Majora? Ale jeśli BIG wykaże się „złą wolą” i przegra półfinał, pozbawią FaZe szansy na zdobycie dodatkowych punktów za pokonanie wyżej sklasyfikowanego BIG w finale. W takim scenariuszu BIG i tak skończyłoby nad FaZe, a FaZe mogłoby wylądować nawet poniżej SINNERS, mimo wygrania HLC... To wymagałoby jednak sporej dawki „magii BIG” w meczu o 3. miejsce. To tylko spekulacje i zabawa... ale zmierzam do tego, że w interesie FaZe jest to, aby BIG dotarło do finału – to zwiększy ich własne szanse na slot na Majorze. Jednak ważniejsze od tych powyższych głupkowatych spekulacji jest to, żeby TYLOO wygrywało mecze na azjatyckich LAN-ach. Jeśli TYLOO podskoczy o 30 miejsc w rankingu, FaZe zyska dodatkowe 7-8 punktów dzięki „nadrobieniu” tej niedawnej, kosztownej porażki z nimi. A TYLOO po wygranych na LAN-ie może wystrzelić w rankingu jak z procy. Przede wszystkim jednak FaZe musi wygrać HLC Belgrad, żeby zakwalifikować się na Majora, inaczej wypadają z gry... znowu... chyba że... jest jeszcze jakiś jeden LAN, przez który można się dostać?? (musiałem to napisać, sorki).
Tak prezentuje się sytuacja w 🌏 Azji po wczorajszych przewidywaniach VRS. Dla Semper Fi to jeszcze nie koniec, ale będą potrzebowali piekielnie dobrej passy
Niezależnie od tego, co się wydarzyło – czy Azja i Oceania powinny być łączone w jeden region? Oto sieć powiązań z ostatniego Majora. Oceania jest tutaj osobnym, wyraźnym regionem. Czy drużyny naprawdę powinny być zmuszane do latania na drugi koniec świata tylko po to, by w ogóle dostać szansę?




