Zdjęcie: PGLNie wiem, czy potrafię dokładnie opisać tę różnicę, ale jest inaczej niż u ztra i muszę się do tego przyzwyczaić, bo martwię się, że nie będę grał aż tak dobrze. Ale jak na razie radzę sobie nieźle i bardzo lubię Snaxa, więc póki co wszystko idzie naprawdę dobrze.
Jest także inaczej, gdy nie ma asha. Kiedy ash tu był, zawsze czułem, że jest dla mnie taką bezpieczną przystanią – czy jakkolwiek to nazwać – był dla mnie jak taki wujek, do którego mogłem po prostu pójść i pogadać. Mogę to robić z imd, który jest naprawdę świetny i był naszym asystentem trenera, co wciąż jest fajne, ale brakuje mi asha.- Oldřich "PR" Nový dla HLTV.org
Źródło: HLTV