Zdjęcie: PGLDzisiaj podjęliśmy trudną decyzję o wprowadzeniu zmian w naszym składzie i przesunięciu dwóch graczy na ławkę rezerwowych. Takie chwile nigdy nie są łatwe, ponieważ decyzje kadrowe nigdy nie opierają się wyłącznie na "tabelkach w Excelu". Dotyczą ludzi, którzy włożyli w tę drużynę swój czas, energię, tożsamość i serce.
Po pierwsze, chcę szczególnie podziękować Ludvigowi (Brollanowi). To, co dał tej grupie ludzi, zasługuje na prawdziwe uznanie. Sposób, w jaki poświęcał się dla drużyny, pasja, którą pokazywał, oraz konsekwencja, z jaką starał się przewodzić na każdym etapie, szczególnie w trudnych momentach, były wyjątkowe. Wziął na siebie odpowiedzialność, udźwignął presję i ogromnie rozwinął się jako lider.
Prawda jest taka, że na poziomie osobistym ta decyzja nie jest dla niego sprawiedliwa. Jednak przywództwo czasami oznacza akceptację faktu, że sprawiedliwość i konieczność nie zawsze oznaczają to samo. W tej chwili wierzymy, że tego właśnie potrzebuje zespół, aby ruszyć naprzód.
Chciałbym również podziękować Jimiemu (Jimpphatowi) za to, że wkroczył w swoje pierwsze w życiu środowisko tier 1 i zaprezentował się z tak świetnej strony. Odegrał kluczową rolę w tym, że tak wiele razy potrafiliśmy zajść daleko w turniejach, a także w tym, że zaliczył tak wiele występów w play-offach w tak młodym wieku. Nikt nie może zaprzeczyć, że wielka kariera dopiero przed nim. Posiada umiejętności mechaniczne i wzbudza sympatię jak mało kto. Zawsze jest przystępny i chętny do słuchania. Wniósł do grupy radość, serce i charakter, a to zasługuje na uznanie.
Ważne jest również podkreślenie, że nasze ostatnie wyniki nigdy nie były winą jednej czy dwóch osób. Sukces i porażka w ramach zespołu są zawsze wieloczynnikowe. Wszyscy dzielimy odpowiedzialność. Sztab, zawodnicy, struktura, momentum, pewność siebie, presja z zewnątrz - to wszystko odgrywa rolę. Żaden pojedynczy gracz nie powinien sam dźwigać ciężaru tej przeprawy.
Chcę też powiedzieć coś, co wykracza poza samą grę. Ci gracze to młode talenty, ale przede wszystkim są ludźmi. To jest ich życie. Dają z siebie wszystko, aby rywalizować, doskonalić się i reprezentować tę organizację. Życzyłbym sobie trochę więcej człowieczeństwa ze strony widzów podczas oceniania ich, zwłaszcza w tak trudnych okresach.
Do graczy, których to dotyczy: macie mój szacunek i wdzięczność. To, co daliście tej drużynie, ma znaczenie i będzie miało znaczenie w przyszłości. Jeszcze raz dziękuję Ludvig i dziękuję Jimi.- Dennis "sycrone" Nielsen
Źródło: X.com