Zdjęcie: ESLTo jest temat stary. Ja zawsze wierzyłem, że drużyna musi być jednością. Wtedy miałem wrażenie, że nie do końca działamy w ten sposób i chciałem zrobić coś dla drużyny, a nie samego siebie, bo ja zawsze gdzieś znajdowałem porozumienie z Łukaszem.
Natomiast dzisiaj, finalnie, mogę powiedzieć, że mam nadzieje i też gdzieś doszły do mnie takie słuchy, że on sobie dobrze radzi - poradził sobie w życiu. Natomiast, czy dziś zdobiłbym taką zmianę? Nie wiem. Bo był to też swego rodzaju impuls, a wiem, jaką był ważną częścią drużyny, bo to było serce. Ja byłem motorem napędowym, starałem się chłopaków motywować, ale on też był jedną z tych części. Wtedy byłem zbyt młody, by zrozumieć, że nie wszyscy jesteśmy idealni. - Wiktor "TaZ" Wojtas
Źródło: YouTube/Żurnalista