Tęskni ktoś za RMR-ami? Bo ja na pewno nie. Absolutnie uwielbiam ten wyścig o kwalifikację. To prawda, ostatnie mecze kwalifikacyjne na RMR-ach na żywo były świetne – brutalna walka o wszystko: albo wchodzisz, albo odpadasz. Ale teraz naprawdę sprawia mi frajdę ta ciągła wymiana ognia i walka o pozycje prowadząca do zamknięcia rankingu.
Anyone miss the RMRs? I for one don’t. I’m absolutely loving this qualification race. Yes, the final qualification matches at RMR in person were great, cut throat in or out. But now, I’m really enjoying the back and forth leading up to the ranking cutoff.