Szczerze mówiąc, nie byłem aż tak zaskoczony, bo tak jak wspomniałeś, nie mamy zbyt wielu graczy. Wiadomo więc, że jeśli w Aurorze coś pójdzie nie tak, to przyjdą do mnie. Często myślałem o tej ofercie, bo kiedy były trener, przyszedł do mnie i powiedział: „Masz ofertę z Aurory, co o tym sądzisz?”, odpowiedziałem: „Okej, nadszedł mój czas”. Mogłem wejść do tego zespołu już wtedy, gdy grali jako Eternal Fire. Dostałem tę propozycję dwa razy: za pierwszym razem nie chciałem iść, bo dobrze mi szło w poprzedniej drużynie, a za drugim razem to ja chciałem do nich dołączyć, ale oni radzili sobie świetnie, więc po prostu mnie nie potrzebowali. W każdym razie, nie zdziwiło mnie to i cieszę się, że tu jestem.- Caner "soulfly" Kesici