Dyrektor generalny Cloud9, Jack Etienne, opowiedział o Tariku i występie C9 podczas Boston Major: „Tarik, on wiedział, że na tym wydarzeniu dzieje się coś wyjątkowego, i powiedziałem mu: 'Hej, jeśli wejdziecie do fazy play-off, to się pojawię', a on na to, zanim jeszcze tam dotarli, mówi tak: 'Musisz wsiadać w samolot, nie chcesz tego przegapić'. To było tak, jakby wiedział, wiedział, że to się wydarzy, a rzecz w tym, że ten zespół był w zasadzie 'trupem', ponieważ poniekąd byliśmy pod koniec tego projektu, bo chłopaki jakby dotarli do punktu, w którym nie chcieli już ze sobą grać, ale myślę, że coś potem się odblokowało to takie: 'okej, światło było już na końcu tunelu, te problemy, którymi byliśmy sfrustrowani – już nas nie obchodziły, po prostu wyjdźmy, bawmy się i grajmy', no i wtedy to dowieźli, a dla nas to było jak: 'o mój Boże, my naprawdę to wygraliśmy', a potem, wiadomo, po wszystkim było: 'ale my tak naprawdę nie lubimy ze sobą grać'”.






