Zdjęcie: ESLTo moje pierwsze prawdziwe doświadczenie na poziomie tier-1. Nie zaczęliśmy roku najlepiej – nie dostaliśmy się na finały LAN-owe BLAST Bounty i nie weszliśmy do play-offów w trzech pierwszych turniejach LAN, w których braliśmy udział, ale myślę, że później było już tylko lepiej.
Zajęliśmy miejsce w pierwszej trójce na EPL, a potem drugie miejsce w Bukareszcie, więc ogólnie widać tendencję wzrostową. Musiałem się do wielu rzeczy przyzwyczaić – jak choćby teraz w Ameryce, z jet lagiem i sprawami, o których zazwyczaj nie musisz myśleć, grając online.- Gytis "ryu" Glušauskas
Źródło: HLTV