Nie znam szczegółów, ale z tego, co wiem, on ma jeden ze starszych paszportów, w których najważniejsza strona jest zrobiona z papieru. Nowsze są chyba plastikowe, mój też jest plastikowy. No i zrobiło się jakieś malutkie rozdarcie w paszporcie, które stało się zupełnie przypadkowo, pewnie nawet bez jego wiedzy. Ktoś na lotnisku to zauważył i po prostu go nie wpuścili. GamerLegion próbował wszystkiego, żeby go tu sprowadzić, naprawdę wszystkiego. Załatwiania tymczasowego paszportu, ekspresowych wiz, czegokolwiek. Po prostu nie dało się tego zrobić. A ja dowiedziałem się dosłownie 20 minut przed wyjściem na samolot: "Denis, weź swoją zwykłą podkładkę” – bo zazwyczaj biorę małą do celów podróżnych – "weź tę dużą, bo możesz zagrać”. Nie ma sposobu, żeby się na coś takiego przygotować. I mieliśmy nadzieję... Bo oczywiste jest, że możemy wygrać te mecze, jeśli każdy zawodnik gra na miarę swoich najlepszych możliwości, a ja tam jestem tylko po to, żeby im pomagać. Rzucam AK w każdej rundzie. Gram z MP9. Napędzam ich. Robię wszystko, co w mojej mocy, żeby im to ułatwić. Ale czasami... TYLOO na przykład strzelało naprawdę mocno na Mirage'u. Przegraliśmy każdy pojedynków strzelecki. W taki sposób jest po prostu ciężko.- Denis "Grashog" Hristov