Nowe
Najpopularniejsze
Poczekalnia
#epl
TombStone

Tak wyglądałby ranking VRS, gdyby EPL-a rozgrywano w pełni na lanie

@JesperLarsen222

Wpływ VRS za 1. i 2. etap EPL -> wliczając scenariusz „co by było, gdyby to był w pełni LAN”? Poniżej aktualny ranking prognozowany na kwietniowy termin odcięcia (cutoff) uwzględnia nagrody pieniężne zabezpieczone przez drużyny w fazie pucharowej EPL pokazuje wpływ VRS za 1. i 2. etap EPL pokazuje wpływ VRS, gdyby EPL odbywał się w formacie LAN Widać, że ESL/BLAST mają dobry powód, by porzucić ten „internetowy eksperyment”. Drużyny mogły początkowo naciskać na takie rozwiązanie, aby ułatwić sobie podróżowanie (kto wie, tak tylko słyszałem w podcastach), ale jak widać, zespoły naprawdę nie mogą sobie pozwolić na utratę tych wszystkich punktów z komponentu „wygrana na LAN” w systemie VRS. Skutek jest taki, że muszą grać w dodatkowych turniejach Open LAN, aby zdobyć punkty za zwycięstwa na LAN-ie, których nie mogą uzyskać w turniejach tier 1. Komponent wygranej na LAN jest aż tak silny! Większość drużyn zyskałaby o 100–200% więcej punktów, gdyby wydarzenie odbyło się w formacie LAN.

7
0
+3
#skiny
TombStone

Skiny broni z Dead Hand Collection [GALERIA]

+5
#nin9
TombStone

nin9: Moim największym problemem było właśnie przystosowanie się do niskiego pingu

nin9: Moim największym problemem było właśnie przystosowanie się do niskiego pingu

nin9: Moim największym problemem było właśnie przystosowanie się do niskiego pingu

To naprawdę dodało mi sporo pewności siebie (udane akcje jak 1vs4 - dop.red.). Ogólnie uważam, że trzeba wierzyć w siebie i mieć przekonanie, że możesz rywalizować z najlepszymi. Skoro tu jestem, to znaczy, że mam odpowiedni poziom. Nie myślę o sobie, że jestem najlepszy czy coś w tym stylu, ale chcę być najlepszą wersją siebie. Odkąd tu przyjechałem, gram na FACEIT-cie z niskim pingiem. W Azji poziom nie jest aż tak wysoki, więc nie grałem tam zbyt dużo. Grałem głównie na europejskim FACEIT-cie pingiem 100+, co wymuszało zmianę stylu gry — nie możesz tak po prostu trzymać kątów. Po przyjeździe tutaj, moim największym problemem było właśnie przystosowanie się do niskiego pingu i tego, jak peekować i trzymać kąty. Myślę, że udało mi się to przełamać na Anubisie przeciwko Spirit. Od tego momentu czułem, że mogę po prostu grać swoją grę. Nie muszę się już zastanawiać: „Jak powinienem peekować ten kąt?” albo „Czy trzymanie tego kąta to dobry pomysł, czy zaraz mnie rozwalą?”. Na LAN-ie, albo chociaż z niskim pingiem, mam tę pewność, że mogę przytrzymać kąt i przynajmniej oddać strzał zanim mnie zdejmą. To bardzo pomogło w mojej grze. Z natury jestem bardzo agresywnym graczem – to coś, co przychodzi mi naturalnie. Gdy czujesz się komfortowo z tym, jak peekujesz i trzymasz kąty, to naprawdę wzmacnia taki styl gry – i to było widać. W głowie mam obraz tego, jak oni grają. Przynajmniej kiedy peekowałem, zdobywałem swoje fragi.

Źródło: HLTV
+11
Tagi:#nin9#thehuns#blastlisbon#blast