Nowe
Najpopularniejsze
Poczekalnia
#themongolz
d3oo

The MongolZ pożegnało Senzu, cytując fragment z książki Anne Morrow Lindbergh - "Północ do Orientu"

Zdjęcie: EWC

The MongolZ pożegnało Senzu, cytując fragment z książki Anne Morrow Lindbergh - "Północ do Orientu"

„Słowo "Sayonara", dosłownie oznacza "skoro tak musi być", jest najpiękniejszym ze wszystkich pożegnań, jakie słyszałam. W przeciwieństwie do "Auf Wiedersehen" czy "Au revoir", nie próbuje oszukiwać samego siebie żadnym brawurowym "do zobaczenia", żadnym środkiem uspokajającym mającym odroczyć ból rozstania. Nie unika problemu jak krzepkie, mrugające okiem "Farewell". "Farewell" to pożegnanie ojca. Brzmi: "Idź w świat i dobrze sobie radź, mój synu". To zachęta i napomnienie. To nadzieja i wiara. Ale pomija ono znaczenie chwili; o samym rozstaniu nie mówi nic. Ukrywa emocje. Mówi zbyt mało. Podczas gdy "Good-by"– Bóg z tobą oraz "Adios" mówią zbyt wiele. Próbują pokonać dystans, niemal go zanegować. "Good-by" to modlitwa, donośny krzyk. Nie wolno ci odejść – nie zniosę tego, że odchodzisz! Ale nie odejdziesz sam, bez opieki. Bóg będzie z tobą. Jego ręka będzie nad tobą, a nawet – pod spodem, ukryta, ale obecna, niepoprawna – Będę z tobą; będę cię obserwować – zawsze. To pożegnanie matki. Ale "Sayonara" nie mówi ani za wiele, ani za mało. To prosta akceptacja faktu. Całe zrozumienie życia kryje się w jego ograniczeniach. Wszystkie emocje, żarzące się w ukryciu, są skumulowane za nim. Ale ono nie mówi nic. To naprawdę niewypowiedziane pożegnanie, uścisk dłoni, "Sayonara”. Anne Morrow Lindbergh "Północ do Orientu”

Źródło: X
+7
#colognemajor
d3oo

Statystyki oglądalności IEM Cologne Major

+1
#itb
TombStone

To nie koniec ITB? Współwłaściciel: Odejście teraz byłoby błędem

To nie koniec ITB? Współwłaściciel: Odejście teraz byłoby błędem

To nie koniec ITB? Współwłaściciel: Odejście teraz byłoby błędem

Sukces paryskiego Majora był podważony przez decyzje, które przedkładały osobiste korzyści nad uczciwość organizacji. To, co powinno być ukoronowaniem osiągnięć ITB, teraz podkreśla potrzebę odpowiedzialności. Niestety, znaczne pieniądze są winne graczom, pracownikom, partnerom i mnie - w tym niewypłacone pensje, utracone inwestycje i złamane obietnice. Długi te, choć znaczne, zostałyby w pełni pokryte z pieniędzy sprzeniewierzonych przez Sama. Problemem nigdy nie był brak funduszy; wynikał on z rażącej niegospodarności finansowej i osobistego nadużycia zasobów ITB. W ciągu ostatnich kilku tygodni rozmawiałem z zawodnikami, agentami i pracownikami na temat nowych i starych kwestii związanych z działaniami Sama. Prawda jest jasna: wszyscy zostali okłamani i wszyscy zostali zranieni. Skala jego oszustwa jest oszałamiająca, a jego odmowa wzięcia odpowiedzialności - nawet gdy prowadziliśmy dochodzenie - tylko potęguje zdradę. Głęboko przepraszam wszystkich poszkodowanych. Żałuję, że nie zadziałałem wcześniej, by temu zapobiec. Co dalej? Przeanalizowałem liczby i ITB było jednorożcem. Dzięki wsparciu niesamowitych partnerów, takich jak Shuffle, Backforce, Propads, Gjirafa i Fisher8, udowodniliśmy, że zrównoważona organizacja e-sportowa jest możliwa. Odejście teraz byłoby błędem. Uwielbiam tę branżę - graczy, rywalizację, dreszczyk emocji związany z oglądaniem drużyn, na których mi zależy, rywalizujących na najwyższym poziomie. Zasługuje na coś lepszego. Jestem gotowy na nowy początek. Na odbudowę. Udowodnić, że można to zrobić dobrze.

+4
Tagi:#itb