Mój team gra dzisiaj półfinały na IEM Kraków, a ja siedzę w McDonaldzie tylko dlatego, że mam tu internet i mogę podładować laptopa. Wszystko przez to, że rosja dalej niszczy wszystko na Ukrainie. Za nami fatalna noc, nie zmrużyłem oka. Jakiś k*rwa absurd XD
Przynajmniej nie jestem głodny.. I oczywiście, w przyszłym tygodniu sam ogarnę internet i prąd w mieszkaniu, żeby przejść na pełny tryb autonomiczny, no ale to jest po prostu zabawne









