
Nie wiem, co mnie bardziej zaskakuje, wygrana PARIVISION czy fakt, że z oglądania ich gry można czerpać tyle przyjemności, gdy od tylu lat przecież znamy styl Jame'a. ;)
Żeby było jasne, ten styl w zeszłym roku nieco ewoluował, bo i materiał w drużynie nieco inny.